10 05
W kontekście nawarstwiającego się od lat kryzysu instytucjonalnego, aksjologicznego, tożsamościowego, ideowego (i wielu jeszcze płaszczyzn tego kryzysu) Unii Europejskiej mnożą się pytania o miejsce Polski w Europie… Ale stop. To nie ma być kolejny tekst poświęcony geopolitycznemu przelewaniu z pustego w próżne i vice versa, tylko językowy konkret.
Tak więc do rzeczy.
Wystarczy dość pobieżna kwerenda zasobów Internetu, żeby znaleźć multum rozważań dotyczących tego, czy Polacy są Europejczykami. Ba, w wielu miejscach pojawiają się nawet stwierdzenia, że Polacy Europejczykami nie są. Nudzą mnie tego typu dywagacje, ale pobudza ortograficzna i językowa maniera tych rozważań, utrwalająca pewne logiczne i ortograficzne błędy.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
09 14
Czy zastanawiali się Państwo kiedykolwiek, dlaczego zbiór przekładów, a raczej parafraz, biblijnych psalmów autorstwa Jana Kochanowskiego nosi tytuł Psałterz Dawidów? Psałterz to po prostu księga psalmów, więc to akurat wiadomo. Ale dlaczego Dawidów? Na tym właśnie — przepraszam za wyrażenie — przejechali się autorzy podręcznika wydawnictwa Nowa Era, czego dowód zamieszczamy poniżej.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
09 09
Podobne wyrazy mają to do siebie, że czasami mylą użytkowników, zacierają się różnice znaczeniowe między nimi, a w pewnym momencie kłopotliwa dla niektórych zaczyna być także ich składnia. Temat ten poruszałem już kilkakrotnie, ale cały czas zauważam nowe przykłady.
Pomysł na ten artykuł zrodził się już wcześniej, ale jak zwykle przed jego opublikowaniem wolałem poczekać i upewnić się, czy zaobserwowane przeze mnie zjawisko jest wynikiem niewiedzy jednostek czy przejawem popularniejszej tendencji do błędu.
A teraz do rzeczy.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
04 11
Jakieś dwa tygodnie temu media obiegły informacje o ambitnych planach polskiej firmy chcącej mocniej zaistnieć w świadomości kibiców piłkarskich w kraju i w Europie. Oczywiście, nie pisałbym o tym, gdyby nie pewien problem interpunkcyjny, na który zwróciłem uwagę, czytając dwa różne newsy napisane w krótkim odstępie czasu przez tę samą redakcję. Przykład, który omówię poniżej, jest bardzo reprezentatywny dla wątpliwości wielu użytkowników języka, którzy zastanawiają się, czy kolejne przymiotniki należy oddzielać przecinkami.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
03 17
Jeszcze jakiś czas temu artykuł taki nie miałby racji bytu, gdyż ekspansja błędnej formy to kwestia dosłownie kilku ostatnich lat. Najpierw ze zgrozą zauważyłem ją w czasopismach branżowych, potem coraz częściej spotykałem się z nią w „normalnych” mediach, a ostatnio usłyszałem ją z ust ucznia lub uczennicy (pamięć jest zawodna) szkoły podstawowej na konkursie krasomówczym. Po raz kolejny potwierdza się więc obiegowa mądrość, że ryba psuje się od głowy, czyli społeczeństwo i jego język od tak (niesłusznie) zwanych elit…
W praktyce językowej spotykamy się z trzema konstrukcjami składniowymi budowanymi wokół czasownika uważać:
— uważać (uznawać) kogoś (coś) za kogoś (coś), np. ludzie uważają (uznają) go za bohatera;
— uważać (uznawać) kogoś (coś) jako kogoś (coś), np. ludzie uważają (uznają) go jako bohatera;
— uważać (uznawać) kogoś (coś) kimś (czymś), ludzie uważają (uznają) go bohaterem.
Które z nich są poprawne, a które nie?
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
02 24
Od jakiegoś czasu z oczywistych względów wiele mówi się o tzw. Państwie Islamskim. O ile stosowanie pełnej nazwy tego tworu nie budzi wątpliwości, o tyle problemem może być wybór skrótu, jakim należałoby go określać. Tak naprawdę w użyciu są trzy wersje: ISIS, IS oraz PI. Która jest najlepsza i dlaczego?
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
01 27
Kilka dni temu, a dokładniej w sobotę, po niespodziewanie udanym dla naszych skoczków narciarskich drużynowym konkursie skoków w Zakopanem, redaktor TVP zapytał trenera Kruczka, co jest ważniejsze: czy dobre wyniki czy to, że chłopaki się przełamali. Czy użył poprawnej formy?
Odpowiedź na to pytanie jest prosta, aczkolwiek wiąże się z nią pewna ciekawostka obnażająca niekonsekwencję w systemie językowym.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
01 06
Tym razem podejmę temat, który niekoniecznie ma ścisły związek z językiem, ale który warto poruszyć, gdyż katolicy, i ci mniej, i ci bardziej świadomi, jeśli już decydują się w święto Trzech Króli przyozdobić drzwi okolicznościowym napisem, zwykle i tak piszą nie to, co napisać powinni… Cóż więc pisać powinni?
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
11 04
Z postawionym w tytule problemem dotyczącym często używanego wyrażenia oznaczającego, że coś spotykamy na każdym kroku, zetknąłem się osobiście, pisząc jeden z poprzednich artykułów. Wtedy to przeżyłem chwilę ortograficznej zadumy. Z pomocą w wyborze właściwej formy, jak zwykle, przyszła logika języka. Niestety, brak chęci i skłonności do tego typu logicznych refleksji powoduje, że tak często używana jest błędna forma…
Podobnie jak w wypadku omawianego przeze mnie dylematu wszem wobec czy wszem i wobec zacząć należy od znaczenia poszczególnych wyrazów. Klucz do sukcesu w językowych dociekaniach często zależy bowiem od właściwego zrozumienia struktury i zamierzonego znaczenia problematycznego wyrażenia, a źródłem powszechności popełniania konkretnych błędów bywa zanik świadomości etymologicznej.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
08 24
Spędzam ja sobie miło wakacyjne popołudnie w miejscu, które lubię. W tle muzyka, której nie lubię, ale trudno — coś za coś. I może jakoś bezboleśnie i bez agresywnych odruchów zniósłbym tę towarzyszącą miłym wakacyjnym chwilom niemiłą narządowi słuchu diskopolową sieczkę, gdyby nie bijący na odlew po uszach i mózgu refren jednej z piosenek…
Dla innej nie ma miejsca — mówię Ci,
Będziesz jedyną i więcej już nikt.
Wspólnie zapoznamy nieznany świat
Tylko we dwoje: ty i ja
Nie dość, że melodia nawet jak na disco polo, bardzo oględnie mówiąc, mało odkrywcza (przypomina przynajmniej jeden diskopolowy „hicior” sprzed lat), to jeszcze ten błąd językowy… Nic, tylko wstać, podejść i postukać do rytmu czymś cięższym w głośnik… Z braku młotka lub czegoś podobnie użytecznego wyżyję się, pisząc ten artykuł… Może przy okazji uda się kogoś odwieść od popełniania tego rażącego, częstokroć piętnowanego, a i tak nierzadko popełnianego błędu.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook