04 07
Nie zwykliśmy zastanawiać się nad rzeczami oczywistymi, a czasami warto by to zrobić, bo ich oczywistość zwykle polega tylko na tym, że znamy je od zawsze. Gdy się jednak nad nimi chwilę zastanowić, można dojść do ciekawych wniosków.
I tak przy okazji Wielkiego Tygodnia naszła mnie po raz kolejny myśl, że nasz pozornie spójny system nazywania dni tygodnia jest w istocie bardzo niekonsekwentny, przy czym ta niekonsekwencja nie jest dziełem przypadku, lecz raczej skutkiem nałożenia się na siebie dwóch porządków, zakorzenionych w tradycji i religii. Ja, oczywiście, postaram się na ile to tylko możliwe skupić na samym języku.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
01 18
Która wersja jest poprawna: kościół Marii Panny czy Maryi Panny? Pytanie ma sens, gdyż w praktyce spotykamy się z obiema formami — zarówno w różnego rodzaju tekstach, jak i nazwach kościołów lub parafii. Skąd wzięły się te rozbieżności? Czy mają one jakieś znaczenie? Odpowiedzi udzielam w dalszej części artykułu.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
05 03
Dziś pożegnalny mecz Roberta Lewandowskiego w Dortmundzie. Po zakończeniu bieżącego sezonu najlepszy obecnie polski piłkarz przechodzi do Bayernu Monachium. Nie jest to sam w sobie temat na stronę poświęconą językowi, ale wspominam o tym, aby przybliżyć znaczenie nazw obu wspomnianych szacownych klubów i poszukać polskich analogii — podobnie jak to uczyniłem w artykule Budućnost Podgorica — etymologiczna ciekawostka.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
02 17
Czy badanie dzieł literackich ma coś wspólnego z detektywistyką? Zajęcia dotyczące edycji tekstów staropolskich prowadzone przez nieodżałowanego dr. Adama Karpińskiego (któremu poświęciłem niegdyś wspomnieniowy artykuł) przekonały mnie, że tak — i chyba dlatego były dla mnie tak niepomiernie fascynujące, a problemy wynikłe przy pisaniu pracy magisterskiej tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziły.
Ktoś, kto nie czytał tekstów staropolskich w oryginale, a zna je tylko ze współczesnych wydań, nie może mieć pojęcia, jak trudnym zadaniem jest przygotowanie ich do druku. I nie chodzi tu wcale o sprawy czysto techniczne. Edycja tekstów, zwłaszcza tych dawnych (zarówno rękopiśmiennych, jak i drukowanych), jest nie lada wyzwaniem, czasami nawet większym niż ich interpretacja. Zresztą, warto mieć świadomość, że ich edycja, podobnie jak dokonywanie przekładów, wiąże się z dokonaniem przynajmniej wstępnej interpretacji. Wynika to z prostego faktu — przygotowanie do publikacji tekstu zawierającego błędy powodujące trudności z jego zrozumieniem jest po prostu bez sensu. Aby pokazać, jakie wyzwania czyhają na edytorów tekstów literatury dawnej, posłużę się dwoma przykładami.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
11 16
Rzeczownik, czasownik, przysłówek itd. Wszyscy znamy te nazwy od szkoły podstawowej, ale czy kiedykolwiek zastanawiali się Państwo, co one tak naprawdę znaczą (oczywiście, oprócz tego, że są nazwami części mowy) i jakie jest ich pochodzenie? Myślę, że warto pokrótce objaśnić tę kwestię. W końcu wszyscy chyba lubimy ciekawostki? Świadczyć może o tym chociażby życzliwe przyjęcie przez czytelników artykułów Wódka, gorzałka, okowita…, czyli o etymologii nazw alkoholi, Kobieta, niewiasta, białogłowa, dziewka itp., czyli o określeniach „płci pięknej” w polszczyźnie oraz Debil, imbecyl, idiota, kretyn, matoł. Zwłaszcza ten ostatni jest czasami przywoływany w dyskusjach na forach internetowych i nie tylko…
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
08 02
W poprzedniej części artykułu (Ciężkie życie tłumacza — cz. I) wskazywałem szereg trudności, przed którymi stają tłumacze dzieł literatury obcej. Obiecałem wówczas odnieść się do kilku konkretnych przykładów, aby pokazać złożoność problemu. W dalszej części artykułu tym właśnie się zajmę. Na warsztat wezmę jeden klasyczny przykład dotyczący głośnego sporu o przekład Eugeniusza Oniegina, drugi przykład będzie dotyczył znanej myśli Goethego (niby drobiazg, ale…), trzeci tego, czyje zwłoki są opisane w słynnym utworze Baudelaire’a, ostatni zaś pewnego konceptu z filmu Lśnienie, którego tłumacz nie miał szans przełożyć na język polski…
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
07 15
Czas jakiś temu pisałem o pochodzeniu nazw alkoholi oraz potocznych określeniach ludzi głupich. Tym razem kilka słów poświęcę słownictwu nazywającemu przedstawicielki płci żeńskiej — jego historii, etymologii i zmianom znaczeniowym. Zajmę się konkretnie takimi wyrazami jak kobieta, białogłowa, niewiasta, dziewka, dziewica, dziewczyna, dziwka, baba, babka, babsko, babsztyl, pani, dama, facetka, gościówa, żona.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
07 09
Na wstępie lojalnie uprzedzam, że przedstawiona niżej interpretacja nie nadaje się do użytku szkolnego i należy ją traktować z dużym przymrużeniem oka.
To nie jest tak, że czytam wiersz i dumam, jak można by sobie z niego, przepraszam za wyrażenie, interpretacyjne jaja zrobić. Po prostu kiedyś uczestniczyłem w ciekawych zajęciach warsztatowych, w czasie których prowadzący podzielił nas na grupy i poprosił o dokonanie… złej interpretacji wiersza Cypriana Kamila Norwida W Weronie. Niestety, nikogo z nas dokonywania złych interpretacji nie uczono, więc ciężko nam było cokolwiek wymyślić, toteż skończyło się na tym, że niczego nie wymyśliliśmy, a ja, gdy przyszła nasza kolej, a przyszła szybko, bo referowaliśmy wyniki pracy jako pierwsza grupa, musiałem po prostu improwizować, żeby cokolwiek powiedzieć. W sumie poszło mi dość gładko, a w dalszej części artykułu podzielę się z Państwem tym, co udało mi się wykoncypować.
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
05 02
Szanowni czytelnicy, jeśli żyjecie w przekonaniu, że flaga Rzeczypospolitej Polskiej (bo tak odmienia się nazwę naszego kraju, o czym pisałem w artykule Rzeczpospolita, republika) jest biało-czerwona (koniecznie pisana w ten sposób, o czym również pisałem w artykule Pisownia przymiotników złożonych), to Wasza wiedza jest mniej więcej taka jak moja, tj. ułomna, bo — jak się okazuje — w świetle obowiązującej ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych wcale nie jest ona (naturalnie flaga, nie wiedza…) ani w połowie biała, ani w połowie czerwona…
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook
04 01
Tym razem zacznijmy nieco nietypowo, a mianowicie od popularnego błędu popełnianego przez wiernych przy śpiewaniu (łatwo to usłyszeć, natomiast na szczęście nie widziałem nigdy odpisu z błędną wersją, chociaż na pewno i takie istnieją) jednej z pieśni kościelnych (Chwalcie, o dziatki…, czyli parafrazy Psalmu 113 [112] wchodzącej w skład nieszporów):
Chwała bądź Bogu w Trójcy jedynemu,
Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu.
Jak od początku była tak i minie,
I na wiek wieków niechaj zawsze słynie.
Gdzie tu błąd? Oczywiście w założeniu, iż chwała Najwyższego Pana kiedykolwiek minie (co zresztą kłóci się z ideą ostatniego wersu, który podkreśla jej nieprzemijalność)! Tyle że ów błąd wynika z podmienienia słów, a właściwie jednej literki…
Przeczytaj cały artykuł »
Share on Facebook